środa, 20 lipca 2016

Rozdział 1

Rozdział 1
'Wstaje i nie wiem co sie dzieje czemu boli mnie klatka piersiowa nie mogę oddychać co się ze mna dzieje czemu widzę białe światło'-po chwili wstaje cała mokra i przestraszona ,ale to był tylko sen Agnieszka uspokój sie to nie działo sie naprawdę ahhh i wogóle pierwszy raz ciesze się ,że własnie teraz obudził mnie budzik ,ile razy będzie mi sie śniło to samo staram się zapomnieć o przeszłości ,ale jednak ona cały czas we mnie siedzi ohh, dobra trzeba wstawać bo to niestety poniedziałek i do szkoły znowu to samo czemu ten weekend tak szybko mija , no ale niestety nic na to nie poradzę taka kolej rzeczy .
Wiec co pierwsze podeszłam do szafy wyciągłam czarno-biała koszule w kratę i czarne spodnie poszłam do łazienki się umyć i pomalować ,jak wyszłam poszłam do kuchni tam czekało na mnie już pyszne śniadanko więc zjadłam i poszłam ubrac buty zarzuciłam torbę na ramie i poszłam na autobus
Jazda autobusem mineła dość szybko wysiadłam z autobusu a tam odrazu czekała na mnie miła niespodzianka a dokładniej mój chłopak już czekał na mnie z róża czemu on jest taki kochany
- Hej kochanie - pocałował mnie namiętnie na przywitanie i dał krwisto czerwona róże
-Witaj skarbie ,dziękuję za róże ,ale wiesz ,że nie musiałeś
-Ja po prostu udowadniam ci,że z każdym dniem coraz bardziej cie kocham i ,że nigdy nie przestane
- Wiesz ,że nie musisz , bo ja wiem,że mnie kochasz
-Ooo proszę jaka szczera
-Za to mnie kochasz
Potem po chwili rozmowy poszliśmy pod moja klasę i zadzwonił dzwonek a tam dopadła mnie moja kochana Rose
-Witaj maleńka co tam słychać po weekendzie
-A no hej hej Rose wcale nie poczułam tego weekendu ponieważ spałam haha a ty jak spędziłaś te ukochane dwa wolne dni
-Byłam na imprezie i niezle sie schlałam więc w niedziele leczyłam kaca
-No to świetnie świetnie dobra cisza bo pani od biologi idzie
I weszliśmy do klasy i pani zaczeła coś gadać ,że dojdzie do nas jakiś nowy chłopak do klasy i po chwili w drzwiach ukazała sie wysoka sylwetka w ciemnych brązowych włosach i ciemnych brązowych oczach , zaczoł sie przedstawiać i powiedział ,ze ma 18 lat a to chyba kiblnoł hah i pani kazała mu usiaść do ostatniej ławki kolo okna , chwila chwila to tam gdzie ja siedzę już chciałam zaprotestować, ale stwierdziła ,że nie mam wyjścia itd itd ohhh jak ja nie lubię tej baby
I tak katem oka zerkałam na tego chłopaka i chyba to zauważył bo się odezwał
-Siema jestem Leo a ty ?
-Hej Agnieszka , sorry ,ze tak pytam ,ale nie zdałeś czy co bo słyszałam ,że rok starszy
- Taaa raz się zdarzyło niestety
-To trzeba było się uczyć
-Taa żeby tu chodziło o uczenie
-Słucham ?
-Nic nic
-Agnieszka przestań przeszkadzać nowemu koledze w uczeniu się bo cie zaraz z klasy wyrzucę
- Dobra dobra co się pani rzuca już odrazu
- Ty mi lepiej nie pyskuj bo wiesz jak to się dla ciebie skończy
-Już nic przecież nie mowie
Resztę lekcji trochę poznawałam się z Leo , nie powiem jest bardzo miły i przystojny tez nie powiem ,Agnieszka co ty sobie wyobrażasz odganiaj te myśli ty już z kimś jesteś i wkońcu zadzwonił dzwonek i wyrwał mnie z myśli więc spakowałam się i wyszłam
Oczami Leo
Bardzo mi się spodobała ta Agnieszka była zabawna ,miła ,ale te jej oczy były tak piękne i głebokie od razu jak weszłem do klasy to na nią spojrzałem , musze ja bliżej poznać ,z myśli wyrwał mnie dzwonek telefonu wiec odebrałem
-Siema Charls co się stało
-A no zadzwoniłem bo chciałem się spytać czy jedziesz ze mna dzisiaj do starego domu po rzeczy
- Taa czemu nie
-No to o której będziesz w domu ?
- Za jakieś pół godziny bo jeszcze do sklepu zajadę
-No dobra bo musimy się już przeprowadzić i rozpakować w nowym domu
- Ta dobra dobra to , do pózniej , nara
- Narka
Oczami Agnieszki
No i już jestem w domu wkońcu jak mnie meczy ta szkoła i te autobusy, weszłam do domu i od razu poczułam zapach obiadu
-Cześć ciociu co na obiad , bo ładnie pachnie a jestem głodna
-A no kurczak z warzywami , to chodz już ci nakładam
- Jak ja cie kocham normalnie
Usiadłam do stołu zjadłam pogadałam z ciotką i poszłam na górę , weszłam na fejsa i miałam nowe zaproszenie i patrze Leondre ,nie wiem dlaczego ,ale odrazu uśmiechnełam się do telefonu ale po chwili wyszłąm z fb i poszłam się położyć, ale oczywiście ja nigdy nie mam spokoju ponieważ ktoś znowu do mnie wydzwaniał spojrzałam , a tam mój skarbek
- Hej kochanie co się stało?
-Cześć skarbie , chciałem cie przeprosić ,ale nie mogę dzisiaj wyjść, ponieważ muszę pomóc ojcu przy robieniu samochodu , wybaczysz
- No oczywiście rozumiem , zobaczymy sie najwyżej jutro w szkole okk
-Dobra to ja kończe bo idę pomóc ojcu , kocham cie
-Ja ciebie bardziej - i sie rozłączyłam
Położyłam się i zasnełam .



I udało mi się napisać pierwszy rozdział , Jak wam się podobał to komentujcie , bo nie wiem czy dalej pisać :* :* :* jeżeli były jakieś błedy to przepraszam :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz