piątek, 22 lipca 2016

Rozdział 3

Rozdział 3

Po wyjściu z domu zaszłam jeszcze do sklepu kawałek dalej i ruszyłam w stronę parku .
Droga zajeła mi jakieś 10-15 minut i byłam już przy parku , usiadłam sobie na pierwszej lepszej ławce i stwierdziłam ,że napisze do Leo ,że już jestem (skąd mam numer ,wymieniliśmy się nimi na lekcji ) po napisaniu oparłam się na ławce i czekałam . Jakieś dwie minuty później ktoś zasłonił mi oczy rękoma , raptownie wystraszyłam się i wstałam spojrzałam a to Leo ulżyło mi po wydarzeniach z przeszłości mam takie reakcje i nie lubię jak ktoś mnie zaskakuje od tyłu
-Hej mała, spokojnie nie bój to tylko ja
-Hej Leo ,proszę cię nie rób mi tak więcej nie lubię jak ktoś mnie tak zaskakuje
-No dobrze , przepraszam ,aa czego tak nie lubisz- i właśnie tego pytania się bałam , nie powiem mu prawdy muszę skłamać
-Aaa tak jakoś od małego mam , że nie lubię -uśmiechnęłam się do niego sztucznie
-No dobra rozumiem , a no wogóle to gdzie chcesz iść
-Nie wiem , ty wybieraj
-Może kino fajny horror dzisiaj grają- strasznie nie lubię horrorów bo zawsze się bałam haha ,ale nie mogę pokazać ,że jestem miękka
-No może być, a jaki jest dzisiaj ?
-Obecność 2 - Co o duchach , teraz to wogole nie będę spała
-No świetnie na pewno będzie ciekawie ,a o której jest seans ?
- Z tego co wiem to o 20:30
- To co będziemy robili do tego czasu ?
- Może pójdźmy do kawiarni , co ?
- No wsumię to dobry pomysł
- No to chodz
- No to idziemy
W drodze do kawiarni pogadaliśmy o różnych głupotach , pośmieliśmy się i w jakieś 15 minut doszliśmy do naszego celu . Weszliśmy do kawiarni usiedliśmy przy stoliku koło okna zamówiliśmy kawę i zaczeliśmy rozmowę ,oczywiście zaczełam ja
-A wogóle to gdzie wcześniej mieszkałeś ?
-Aaa mieszkałem tutaj w Londynie tylko w innym miejscu
-A czemu się przeprowadziłeś
-Po prostu tak jakoś chciałem zmienić miejsce i wogóle
-Aha rozumiem, a ty tu od dawna mieszkasz ?
- Nie kiedyś mieszkałam w Polsce
- A czemu się przeprowadziłaś - i po tym pytaniu aż zbladłam nie wiedziałam co powiedzieć zaniemówiłam  , po tej sytuacji w polsce po prostu nie chcę sobie przypominać nikomu tego nie mówiłam o tym nawet Jake o tym nie wie to było najgorsze wydarzenie w moim życiu łzy napłyneły mi do oczu ale nie dałam tego pokazać, nagle wyskoczyłam z tekstem
- Ooo ludzie przepraszam ale ja dzisiaj muszę odebrać kuzynkę z lotniska zaraz się spóżnię muszę iść naprawdę sorry
- To pojadę z tobą mam auto - zdziwiła mnie jej reakcja jak zapytałem się czemu się przeprowadziła strasznie zbladła
-Nie nie , pojade taxi paa
Słyszałam krzyki Leo z daleka ,ale nie mogłam ciągnąć tej rozmowy dalej , nie potrafię się jeszcze pogodzić z ta sytuacja, za dużo się wydarzyło biegłam przed siebie .Dobiegłam do jeziora usiadłam na jakiejś ławce schowałam twarz w ręce przypomniał mi się on i moi rodzice a to wszystko moja wina .Po chwili ktoś złapał mnie za ramie , spojrzałam to był Leo  ,usiadł koło mnie nie pytał o nic po prostu mnie przytulił
-Dziękuje
-Nie musisz , będę zawsze jak będziesz mnie potrzebować - czemu on tak powiedział ale po tych słowach zakuło mnie w klatce poczułam coś dziwnego , nie wiedziałam co powiedzieć i nie umiałam wydusić z siebie żadnego słowa po prostu bardziej się w niego wtuliłam teraz go potrzebowałam , chciałam zadzwonić do Jake ,ale pewnie nie będzie miał dla mnie czasu wogóle w ostatnim czasie coś się pomiędzy nami popsuło , nie piszemy tak często, nie spotykamy się ponieważ on zawsze jest zajęty .
Jakiś czas posiedzieliśmy na tej ławce ja się ogarnełam i Leo zaczął rozmowę
-Czy coś źle powiedziałem , czy to przezemnie płaczesz ? - nie chciałam mówić co się stało
-Nie to nie było przez ciebie , ale nie chcę o tym mówić ,ok
-Rozumiem , ale  jak chcesz to możesz mówić wszystko ja na pewno cię wysłucham , pamiętaj
-Bardzo ci dziękuje za wszystko
-Nie masz za co
-Mam, naprawdę . Chyba już pójdę do domu
-No dobra odprowadzę cię
-Dziękuje , ja mieszkam na Green Street 37 
- Naprawdę , ja mieszkam na Green Street 39
-To ty przeprowadziłeś się,przedemnie i mieszkasz z Charlsem ,tak ?
- Tak a to ty go znasz ?
- Poznałam go dzisiaj po szkole ponieważ chciałam przywitać nowych sasiądów więc poszłam i go spotkałam
-Aha rozumiem rozumiem
Cała drogę do domu gadaliśmy .W końcu doszliśmy do mojego domu
-No to cześć i jeszcze raz dziękuje za wszystko co dla mnie dzisiaj zrobiłeś
-Nic nie zrobiłem po prostu cię przytuliłem
-Czasami uścisk wystarczy - uśmiechnęłam się on podszedł do mnie pocałował mnie w policzek i poszedł do domu , zdziwiłam się ,że mnie pocałował , chwile tak jeszcze postałam i po chwili weszłam do domu weszłam na górę poszłam się umyć usiadłam na łóżko i napisałam wiadomość do Jake'a :
''Hej kochanie , jak się czujesz ? :*''
Po jakiś 5  minutach dostałam odpowiedz
''Cześć ,już w miarę dobrze,czm pytasz .''
No może to głupie ,ale musi być coś nie tak bo nie napisał ani 'kochanie' ani 'skarbie' nawet emotki nie wysłał a zawsze wysyłał
''No kurde jesteśmy razem to się o cb martwię ,a wyjdziesz jutro może pojdziemy na spacer ? :*''

''Nie wiem czy będę miał czas , dobra kończę pa ,kc''

''No, ok ,ja cb też :* ''

Musze z nim porozmawiać ten związek nie może się tak dalej ciągnąć ,albo się zmieni albo zakończę to bo to jest bezsensu . Odłożyłam telefon i położyłam się po chwili dostałam wiadomość 

''Dobranoc i miłych słów mała <3 ''

Zdziwiłam się ,że do mnie napisał , ale odpisałam mu 

''Dobranoc i kolorowych  Leoś i dziękuje za dzisiaj <3 ''

Po tej wiadomości odłożyłam telefon i poszłam spać .


No i jest 3 rozdział , pamiętajcie o zostawieniu komentarza jeżeli się wam podobało <3 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz