niedziela, 24 lipca 2016

Rozdział 5

Przeczytajcie notkę pod rozdziałem. Ważne !

Rozdział 5
Już chwile po tym zobaczyłam klękającą postać Leo koło mnie:
-Boże co ci się kochanie stało , kto ci to zrobił ,jak to się stało ? - Już seria pytań skierowana w moja stronę , no to zaczynamy
- Po pierwsze cześć Leo i dziękuje ,że po mnie przyjechałeś
- Ty mi tu nie dziękuj tylko mów co ci się stało
- No po prostu,zerwałam z chłopakiem i mnie uderzył , troszkę mocno itd
-Co i to był chłopak , jak on mógł cię uderzyć , normalnie kto to jadę do niego i mu gębe obije
- Leo uspokój się nic mi nie jest , nie będziesz sobie robił kłopotów prze-zemnie ,
-Nic ci nie zrobił , czy ty się widziałaś
- No nie , ale to nic , dobra jedzmy już do domu ok
- Na pewno chcesz się tak rodzicom pokazać w domu - ohh rodzice jak ja za nimi tęsknie ,byli by zemną ,ale przez moje wybory ich już nie ma ,ohh dobra już nie chce sobie tego przypominać
- Agnieszka żyjesz - zaczął mi machać przed oczami ręką , no tak przecież to nie jest normalne ,że on mi zadaje pytania a ja patrze w ziemie i nie wiadomo o czym myślę
- Ja nie mam rodziców , zgineli - zająkłam się
- Przepraszam mała ,nie wiedziałem - i słodko mnie przytulił , Boże jak ja kocham jak on mnie przytula
- Nic się nie stało , wiem ,że nie wiedziałeś , ale teraz gdzieś chodźmy ok
- No to może do mnie , co ?
- A jest Charlie , bo nie chce , żeby mnie tak zobaczył
- Nie nie ma on tak o 18 będzie w domu to mamy jeszcze trochę czasu do jego przyjazdu
- No dobra to , możemy jechać do ciebie
Poszliśmy do samochodu , Jechaliśmy w ciszy nikt nie odezwał się słowem
Po jakiś 25 minutach byliśmy w domu Leo ,wyszłam szybko z samochodu ,żeby ciocia nie zobaczyła mnie przez okno i weszłam do domu
- Chcesz może jakieś picie ?
- Po proszę herbatę - i uśmięchnełam się a on odwzajemnił uśmiech
Po 3 minutach herbata stała już na stole napiłam się łyka i stwierdziłam ,że muszę iść do łazienki
- Gdzie jest łazienka bo chciałabym twarz umyć hah
- To chodź za mną , zaprowadził mnie do łazienki , przy okazji wyciągnął apteczkę
- Daj przemyje ci tego popsutego noska - i słodko się do mnie uśmiechnął mówił do mnie jak do dzieciaczka haha
- Tylko delikatnie bo jestem wrażliwą i delikatną osoba -
Po tym zaczęliśmy się głośno śmiać i Leo przybliżył się do mojej twarzy i zaczął delikatnie przemywać mój rozwalony nos, Po przemyciu odłożył apteczkę i brudny wacik jeszcze raz spojrzał mi w oczy i powiedział
- Jesteś piękna - uśmiechnął się do mnie przybliżył twarz i pocałował mnie a ja oddałam pocałunek , ale po chwili oderwałam się od niego
- Leo ja nie mogę , dopiero zerwałam z Jake'm
- Przepraszam , nie wiem co we mnie wstąpiło
- Dobra nic się nie stało ja też nie powinnam oddawać tego pocałunku wina leży po obu stronach , a teraz zostawisz mnie chciała bym się ogarnąć
- Tak, oczywiście - Jego sylwetka zniknęła za drzwiami . Spojrzałam w lusterko , co ja robię dopiero zerwałam z jednym , a już nie mogę się opanować , ale coś mnie do niego ciągnie , ale nie wiem co .
Potem umyłam twarz , wyciągnęłam z torebki kosmetyki zatuszowałam mój rozwalony nos i wyszłam z łazienki zeszłam na dół i usiadłam przy stole , siedzieliśmy w chwili ciszy , ale ja przerwałam ją głupim tekstem
-Która jest godzina ?
- 17
- Dobra to ja spadam bo muszę się przebrać  i pokazać ciotce bo od 11 mnie w domu nie ma i tak dzisiaj przychodzę do was na kolacje o 19
- Aaa to ty przychodzisz to fajnie , bo już myślałem , że jakaś staruszka czy coś
- Hahah dzięki , wsumię już się trochę zestarzałam mam zmarszczki pod oczami
- No trochę widać
- Dzięki - i uderzyłam go w ramię
-Dobra to już lece zobaczymy się o 19 ,pa
- Pa mała
Wyszłam z domu Leo poszłam tak jakoś bokami żeby ciotka nie zauważyła
Weszłam do domu
- Cześć ciociu spojrzałam na salon a ciotka leżała zakrwawiona na dywanie szybko do niej podleciałam sprawdziłam czy życie , na szczęście miała puls zadzwoniłam szybko na pogotowie i na policje
Po chwili spojrzałam na stół i zobaczyłam karteczkę , przeczytałam i odrazu zbladłam , napisane tam było :
''KOCHANIE WRÓCIŁEM
TERAZ JUŻ NIGDY NIE BĘDZIESZ MIEĆ SPOKOJU ''
To wrócił on - i odrazu przed oczami ukazały się stare wspomnienia
Potem czekałam tylko na pogotowie i na policje 
Jak on mnie znalazł , wyprowadziłam się za granice tylko po to ,żeby mnie nie znalazł , ale tym razem nie pozwolę ,żeby skrzywdził mojej rodziny 
Jakieś 20 minut później była tu już karetka i policja , zabrali ciotkę do szpitala a ja zostałam tu z policja , ponieważ musieli mnie przesłuchać 
- Czy pani miała jakiś wrogów 
- Tak miałam , byłam kiedyś z chłopakiem o imieniu Zayn i po prostu zaczął mnie bić i wogóle i ja z nim chciałam zerwać , ale on powiedział ,że mi na to nie pozwoli . I on chciał mnie zgwałcić ale uderzyłam go butelką w głowę i uciekłam , ale on za to zabił mi rodziców i go złapali siedział w więzieniu miał dostać 25 lat , ale chyba uciekł
- Dobrze sprawdzimy to ,
- Przepraszam , mogę dostać jakąś ochronę bo boje się ,że on tu wróci
- Oczywiście , a teraz pojedzie pani na komisariat złożyć dokładne zeznania
- Rozumiem
Wsiadłam do auta z policja i pojechaliśmy , wyciągnęłam szybko telefon i napisałam do Leo

''Dzisiaj nie przyjdę na kolacje ''

''Czemu co się stało ?''

'' Było u mnie włamanie , ciocia jest w szpitalu , a ja jadę na komisariat złożyć zeznania ''

'' To ja do ciebie jadę ''

''Nie musisz , najwyżej później po mnie przyjedziesz ,ok''

''Dobra to do zobaczenia ,pa mała ''



No i jest 5 rozdział , Jak nie będzie chociaż jednego komentarza to nie wiem czy będzie mi się opłacało pisać dalej :D 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz