piątek, 5 sierpnia 2016

Rozdział 8

Rozdział 8

Po wspólnym wieczorze z Rose trochę się rozluźniłam. Jak wstaliśmy zjedliśmy śniadanie posiedzieliśmy jeszcze trochę i poszłam odprowadzić Rose do domu , nie chciałam jej nic mówić ,ale zauważyłam ,że przez cała drogę śledziło nas czarne BMW gdy doszliśmy do domu Rose weszłam z nią na chwile do domu pod pretekstem ,że muszę iść do łazienki ,a poprostu musiałam zadzwonić do Alexa ,żeby po mnie przyjechał ponieważ bałam się ,że to Malik jechał w tym samochodzie , nie chciałam jej straszyć.
Jak weszłam do łazienki szybko zadzwoniłam do Alexa i wytłumaczyłam mu ,że śledzi mnie samochód i żeby po mnie przyjechał więc wyszłam z łazienki i powiedziałam Rose ,że posiedzę sobie u niej jakieś 10 minut i chyba zadzwonię do Alexa bo nie chce mi się iść taki kawał do domu
Po jakichś 7 minutach Alex był już pod drzwiami Rose więc pożegnałam się z Rose i wyszłam
- Alex widzisz ten samochód po prawej koło tego białego domu , on cała droge za nami jechał
- Tak , ale nie widać kto tam jest maja przyciemnione szyby
- Wiem dlatego nie rozpoznam nikogo w środku
- Dobra wsiadaj i nie patrz w tamta stronę
- Dobra
Pojechaliśmy do domu i spojrzałam na godzinę ooo kurde za pół godziny jadę na trening z Charlsem Poszłam szybko na górę wzięłam jakąś torbę i zabrałam jakieś ciuchy sportowe zeszłam na dól i spakowałam też buty ,chciałam już wyjść i lecieć do Charliego ,ale ktoś zapukał otworzyłam i był to Charlie z wielkim uśmiechem na twarzy
- Cześć Mała normalnie przyszedłem przed czasem bo nie mogłem się już doczekać spotkania z tobą
Nie zdążyłam nic powiedzieć a ten mnie mocno przytulił ,ahh
- Siemka , ja właśnie miałam do ciebie iść ,ale to miłe ,że ty po mnie przyszedłeś
- Chcesz może coś do picia
- Nie , ale z miła chęcią przyjdę do ciebie po treningu
- No to jesteśmy umówieni hah
- No i świetnie a teraz chodźmy
Wyszliśmy wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy najpierw do sklepu a potem skierowaliśmy się już w stronę sali do boksu .Po dojechaniu wyszliśmy z samochodu i ja już nie mogłam się doczekać pierwszego treningu , weszliśmy do dużej sali i odrazu zobaczyłam dużo osób trenujących stałam wpatrzona jak nie wiem już tak chciałabym umieć , po chwili Charls pociągnął mnie do biura jego wujka
- Cześć Wujku to jest właśnie Agnieszka ta o której ci mówiłem
- Dzień dobry - uśmiechnęłam się miło
- Witaj jestem Ben Lenehan - podał mi rękę
- Agnieszka Evans
- Od dziś będziesz się uczyć boksu , uczyć cię będzie oczywiście Charlie , ponieważ będziesz czuła się napewno pewniej ,a ja już muszę wrócić do pracy - uśmiechnął się
- Dobrze dziękuje , miło było pana poznać
No nie to On też uczy nawet nie wiedziałam a mówił,że tylko czasami przychodzi poćwiczyć
- Charlie ja mam pytanie czemu nie mówiłeś ,że też uczysz
- A no to miała być niespodzianka
- No to ci się udała
- Wiem jestem specjalistą ,a teraz idź się przebierz i przyjdź w te miejsce ja też przy okazji się przebiorę
Poszłam się przebrać schowałam torbę i moje ciuchy do szafki i wróciłam na miejsce , Charlie już na mnie tam czekał
- No to zaczynamy ,najpierw cię nauczę jak układać ręce - złapał mnie za ręce i uważnie zaczął pokazywać to na moich rękach było świetnie i zobaczyłam jaki on jest umięśniony ohh dobra
Potem zaczęliśmy od pierwszych uderzeń w worek na początku było fajnie potem zaczęły mnie poleć trochę ręce ,ale nie ważne dzięki temu poczułam się silniejsza
Po pierwszym treningu poszliśmy się umyć i przebrać potem wróciliśmy samochodem do domu , Charlie poszedł tylko zanieść rzeczy do domu i zaraz do mnie przyszedł , dziwne ,że nie było Alexa w domu , może musiał coś załatwić , nie wiem trudno
Poszłam zrobić herbatę sobie i Charliemu usiedliśmy na kanapie w salonie i włączyliśmy telewizor i akurat włączyły się wiadomości no to zaczęliśmy oglądać i zaczęli coś mówić ,że ktoś tam uciekł z więzienia , ale jak usłyszałam nazwisko to aż zrobiłam się blada
- Co się stało Mała - nie mogłam słowa wypowiedzieć
- To to własnie on , on zabił mi rodziców , wiedziałam ,że to on się włamał do mojego mieszkania teraz już jestem tego pewna , on mnie zabije , dzisiaj rano jechał za mną czarny samochód taki jak pokazywali
- Kochanie nie bój się jestem z tobą złapał mnie i mocno przytulił
- Dziękuje , teraz muszę zadzwonić na policje może już coś o nim wiedzą
- Może chodź pojedziemy tam
- Dobra , tylko poczekaj wezmę broń
- To ty masz broń
- Tak ,Alex dał mi na wszelki wypadek , więc mogę jej normalnie użyć
- To dobrze ,będę wiedział ,że jesteś bezpieczniejsza z takim urządzeniem , ale dobra już jedźmy na tą policje
- No właśnie czym szybciej tym lepiej



No i mamy 8 rozdział ! <3
Komentujcie proszę :*



wtorek, 2 sierpnia 2016

Rozdział 7

Rozdział 7

-Ja cię nigdy nie zostawię w takiej sytuacji samej , jakoś sobie poradzimy
Odsunął mnie od siebie przybliżył do mojej twarzy i pocałował

Oczami Agnieszki
Odrazu poczułam się silniejsza , wiedziałam ,że mam kogoś przy sobie bliskiego który mi pomoże ,
Odsunęłam się od niego
- Leo - nie zdążyłam dokończyć bo Leo przyłożył do moich ust palca, uśmiechnął się i..
- Chodźmy już - zrobiłam co mi kazał odprowadziłam go do drzwi
- To ja mała jadę do Mamy jak wrócę wieczorem to odrazu do ciebie przyjdę
- Ok to pa -  pożegnaliśmy się i zamknęłam drzwi i poszłam do pokoju ochroniarza Alexa
zapukałam do drzwi
- Proszę wejdź
- Dzień dobry ja tylko chciałam się spytać i pan czegoś nie potrzebuje
- Jaki pan nie jestem taki stary- uśmiechnął się - mów mi Alex
- Dobrze no to Alex ja idę do sąsiadów na przeciwko jak by co - i zaczęliśmy się śmiać
- Rozumiem ,uważaj
- Wiem wiem - i zaczęłam iść w stronę drzwi
Po chwili zatrzymał mnie i dał mi broń do ręki
- Masz ,tak na wszelki wypadek , umiesz się obsługiwać
- Tak tak , dziękuje
Wyszłam z pokoju i odrazu wzięłam schowałam broń do torebki którą wzięłam ze sobą
Ubrałam buty i wyszłam z domu ,poszłam do Charliego, zapukałam i odrazu otworzył mi wysoki blondyn
-Hej wejdź
- Hej , dzięki - weszłam do domu
- Chcesz jakąś herbatę ,kawę , sok?
- Poproszę kawę - ten odrazu poszedł i zrobił kawę sobie i mi
- Co cię do mnie sprowadza
- Po pierwsze chciałam przeprosić ,żę nie przyszłam na kolację , bo.. - nie dał mi dokończyć
- Nie przepraszaj, Wiem co się stało , jak się czuje twoja ciocia
- Dobrze ,dziękuje, a już coś wiadomo kto to zrobił i wogóle
- Znaczy ogólnie takich dowodów śladowych nie ma , ale po liściku już ja wiem kto to jest mój były chłopak ... - opowiedziałam mu całą historię o nim o moich rodzicach poprostu czułam ,że mogę mu zaufać, słuchał mnie bardzo uważnie
- O ludzie to ty masz już ciężkie życie , i bardzo przykro mi z powodu rodziców
- Dziękuje naprawdę
- To ty teraz musisz uważać
-Wiem , ale jak już dojdzie do spotkania to nie wiem czy sobie poradzę on jest silny i napewno rok więzienia jeszcze bardziej go wyrobił
- No akurat na to mam rade będziesz chodzić na boks ze mną bo mój wujek prowadzi i czasami tak chodzę , jak oczywiście chcesz
- No oczywiście ,boże dziękuje ci - podeszłam i go przytuliłam
- Na mnie zawsze możesz liczyć ,jak będziesz coś potrzebować to u mnie schron zawsze znajdziesz - poczułam się chroniona ,Leo i teraz jeszcze Charls , Boże dziękuje ,że postawiłeś na mojej drodze takie osoby jak oni
Potem jeszcze trochę rozmawialiśmy ,dopiliśmy kawę Charlie zadzwonił do wujka i umówił nas już na jutro potem się z nim pożegnałam i wróciłam do domu reszta dnia mineła mi spokojnie
Nadszedł wieczór i stwierdziłam ,że zadzwonię do Leo o której bedzie i okazało się ,że dzisiaj nie wróci bo jego mama źle się czuje i musi jej pomóc
Wiec zadzwoniłam do Rose ,żeby do mnie przyszła
- Hej Rose , co u ciebie ?
- Hej Aga , a dobrze co się stanęło
- Wpadniesz dzisiaj do mnie na noc
- Wiadomo , poczekaj tak za 30 minut będę ok
- Dobra to ja czekam uważaj na siebie
- Dobrze pa skarbie
Ludzie jak wszyscy mi słodzą haha mała , skarbie ,kochanie nie mogą normalnie Agnieszka albo Aga , ale dobra nie będę zwracać na to uwagi hah
Tak jak powiedziała Rose pół godziny później była już pod moimi drzwiami , jak można być aż tak punktualnym , nie rozumiem tego
- Siemka , no to co bedziemy robili - już na wejściu 50 pytań hahah nie mogę z niej
- Hej hej , nie wiem co będziemy robili mam eksperta przed sobą który zaraz coś wymyśli
- No dobra to ty zamawiaj pizze ja pójdę zanieść rzeczy na górę  i zaraz zrobimy sobie seans
- No dobra to leć
po chwili usłyszałam krzyk Rose zlękłam się i poleciałam za krzykiem
- Kto to jest , czemu on jest w twoim domu - no tak zapomniałam powiedzieć jej o wszystkim
- Rose to jest mój ochroniarz , było u mnie włamanie i Alex mnie teraz pilnuje
- Czemu mi tego nie powiedziałaś , a wogóle gdzie twoja ciocia
- No właśnie ,leży w szpitalu
- A jak się czuje , nic jej nie jest
- Nie już nic nie zagraża jej życiu
- To dobrze , a wogóle to przepraszam, że na pana krzyczałam
- Nic nie szkodzi
Potem poszliśmy oglądać filmy , jedliśmy pizze , przydało mi się trochę odsapnąć po tym wszystkim, ale wiem ,że teraz muszę się wszystkiego strzec i uważać na siebie

I zakończyłam rozdział 7 mam nadzieje ,że się podobał <3
 1 komentarz i next !! :D