sobota, 15 października 2016

Rozdział 9


Wsiedliśmy do samochodu i udaliśmy się na policje po jakiś 10-15 minutach dojechaliśmy na miejsce, szybkim tempem weszliśmy na komisariat weszłam bez pukania do pomieszczenia.
- Już słyszeliście , teraz macie dowody szukajcie go ,teraz już jestem pewna ze to on i sami wiecie ,że jestem w niebezpieczeństwie on dzisiaj za mną jeździł , w sumie to nie wiem czy on czy jego ludzie bo były przyciemnione szyby , ale poznałam samochód 
- Dobrze proszę usiąść i się nie denerwować  
- Jak mam się nie denerwować jak w każdej chwili mogę zostać zabita albo moi bliscy 
- My rozumiemy i będziemy starali się go złapać ,ale musi pani pamiętać ,że to nie jest takie łatwe więc proszę uzbroić się w cierpliwość 
- Wy zawsze tak mówicie , a gówno robicie 
- Proszę żeby pani się uspokoiła , bo za obrazę funkcjonariusza policji można dostać kare 
- No najlepiej to jeszcze mnie posadźcie - i wyszłam niestety ,ale prawdopodobnie będę musiała sobie sama poradzić 
- Co się stało
- Jak to oni stwierdzili ,hmm " my rozumiemy , ale ciężko będzie nam go złapać wiec proszę uzbroić się w cierpliwość  " dopiero zaczną coś robić jak ktoś zginie
- Nie martw się masz nas 
- Tak i co mam czekać aż wam coś zrobią 
- O nas się nie martw 
Oczami Charliego 
Widziałem ,że ma w oczach łzy ,ale ona jest zbyt silna żeby płakać nie chce tego nikomu pokazać , boi się pokazać słabość .
Dojechaliśmy do domu zaprowadziłem ją do drzwi i pożegnałem się wolałem się też upewnić ,że Alex jest w domu bo ona sama być nie może . 
Wróciłem do domu poszedłem wziąść prysznic zrobiłem sobie kawę i musiałem zadzwonić do Leo o której wróci do domu , wziąłem telefon i wybrałem do niego numer 
- Cześć Charls co się stało  ? 
- A zadzwoniłem żeby spytać się o której wracasz 
- Tak o 19 a co, coś się stało ?
- No wsumię tak 
- Coś Agnieszce 
- Nie poprostu chodzi o to ,że potwierdziło się ,że jej były uciekł z więzienia i Aga jest w niebezpieczeństwie 
- Czemu nie dzwoniła do mnie , dobra ja kończę postaram się wcześniej wrócić 
- Ok , uważaj na siebie Leo
- I ty też Charls 
Po zakończeniu rozmowy poszedłem sobie coś zrobić do jedzenia i zadzwoniłem do Agnieszki czy wszystko ok i na szczęście tak, potem poszedłem się zdrzemnąć 
Obudziło mnie pukanie do drzwi , wstałem i otworzyłem w drzwiach ukazał się Leo 
- Cześć masz moja torbę i ja idę do Agnieszki, ok za niedługo wrócę 
- Ok ,czekam 
Oczami Leo 
Przyjechałem zaniosłem rzeczy i odrazu do niej pobiegłem. 
Zapukałem do drzwi i otworzył Alex 
- Jest Agnieszka 
- Tak wejdź jest na górze 
- Dzięki 
Wszedłem na górę i po cichu otworzyłem drzwi , zobaczyłem ,że stoi obok okna balkonowego oparta o ścianę miała tak smutne i zamyślone oczy , widać ,że się bała 
- Cześć kochanie - powiedziałem spokojnie - odrazu się do mnie odwróciła i ruszyła w moja stronę
- Leo wkońcu jesteś - i odrazu wtuliła się w mój tors 
- Potrzebowałam cię 
- Przepraszam ,że mnie nie było
- To nie twoja wina , ale mam nadzieje ,że już nigdzie nie jedziesz 
- Nie ,już teraz będę cały czas przy tobie , ale teraz wybacz jeszcze muszę cię na chwile zostawić ,ok bo muszę się wykąpać i przebrać po podroży , ale obiecuje zaraz wracam - przybliżyłem się do niej i złożyłem delikatny pocałunek na jej ustach i odszedłem  
Wszedłem do domu przywitałem się jeszcze raz z Charlsem i poszedłem pod prysznic, oczywiście poprosiłem ,żeby Charls mi zrobił coś do jedzenia. Jak wziąłem prysznic to zacząłem jeść i musiałem się popytać o szczegóły co tu się działo przez ten czas co mnie nie było i stwierdziłem ,że zły czas sobie wybrałem na wyjazd do mamy no , ale musiałem 
Potem podszedłem do okna  i dojrzałem czarne auto stojące niedaleko naszego domu 
- Charls choć zobacz co to za auto tam stoi 
- To właśnie te auto dzwoń szybo do Agnieszki 
Leo szybko poleciał po telefon 
- Tak , Leo 
- Nie wychodź z domu bo te auto stoi koło domu i powiedz to Alex'owi ja zaraz u ciebie będę 
- Nawet nie waż się teraz wychodzić , bo nic nie wiadomo
- Nic mi się nie stanie , wole być przy tobie 
- Nie rozumiesz co do ciebie mówię, masz nie wychodzić !
- No dobrze kochanie , ale uważaj na siebie 
- Ze mną jest Alex więc mi nic nie będzie , trzymaj się Leo .pa  
 Obserwowaliśmy cały czas ten samochód i zauważyliśmy , że jedzie policja to auto odrazu ruszyło a za nim policja zobaczymy czy złapią go .
Chwile po tym wyszedłem z domu i udałem się do Agnieszki ,zapukałem i odrazu mi otworzyła 
- Wejdź, chcesz coś do picia 
- Możesz zrobić kawę 
Poszliśmy z kawą na górę i usiedliśmy sobie na łóżku i zaczęliśmy rozmawiać 
- Jak się kochanie czujesz , radzisz sobie jakoś 
- Ohh Leo naprawdę jest mi ciężko a tym bardziej wiem jaki on jest i co może mi zrobić , ale staram się nie złamać zawsze sobie radziłam więc i teraz sobie poradzę 
- Ale pamiętaj masz mnie nie jesteś już sama 
- Wiem , ale boje się o ciebie ,że przezemnie coś się ci stanie 
- Rozmawialiśmy już o tym 
I nasza rozmowę przerwała wiadomość która przyszła mi na telefon , wiec spojrzałam

"Kochanie myślisz ,że ja się policji boje ,nie z takimi wygrywałem ,a po drugie myślisz ,że ja sam bym przyjechał pod twój dom ,aż taki głupi nie jestem , mam od tego ludzi"

  - Zobacz Leo co ten drań mi przysłał 
- Chodź pokażemy to Alex'owi 
- Dobry pomysł - i zeszliśmy na dół 



I jest 9 rozdział po długim czasie , ale jest. :*